Plecaki miejskie i turystyczne
2009-04-21 08:10:15
No więc w końcu poszedłem na łowy, by odnaleźć jakieś ulotki, przedstawiające plecaki i mówiące o różnicach między nimi. Oczywiście nim to zrobiłem, to trochę się poleniłem w domu. Pooglądałem telewizję, pograłem na komputerze. Wszystko bez pośpiechu, stres przecież może zabić, szczególnie gdy jest długotrwały. A skoro jestem studentem, to wolę sobie ograniczać ten stres. Więc spokojnie, bez pośpiechu wybrałem się w piątkowe popołudnie na spacer po mieście, szukając informacji, muszę wiedzieć dokładnie czym są plecaki miejskie, a czym plecaki turystyczne. Oczywiście znalazłem potrzebny mi sklep. Spytałem się sprzedawcę o plecaki, dopytałem się dokładnie o plecaki turystyczne, a potem o plecaki miejskie. Więc jakieś notatki już mam. Dostałem oczywiście ulotki. Obiecałem, że jeśli to zdam, to wrócę, by kupić jakiś plecak. Oczywiście kłamałem, student ma dużo ważniejsze wydatki. Więc jakąś podstawową wiedzę już mam. Tego piątkowego popołudnia znalazłem jeszcze 3 podobne sklepy, gdzie sprzedawane są plecaki, i dowiedziałem się kilku naprawdę ciekawych informacji. Teraz tylko trzeba to wszystko zwięźle napisać, przepisać, i podarować mojemu profesorowi. Mam nadzieje, że się nie zorientuję, że większość pracy to ulotki promocyjne różnych toreb i plecaków. Swoja drogą, takie plecaki turystyczne mają naprawdę niezłe ulotki. Podobnie sprawa się ma, jeśli chodzi o plecaki miejskie. Teraz trzeba te wszystkie informacje zmieścić na 4 stronach papieru kancelaryjnego. Dam radę, nie takie prace się już pisało. Tutaj przynajmniej coś rozumiem. Bywały zadania, które pisałem na ślepo i dostawałem naprawdę niezłe oceny za to. No cóż, głupi ma chyba zawsze szczęście. Udaje mi się jakoś przechodzić z semestru na semestr suchą stopą. I nie zapowiada się na pogorszenie. Może mam szczęście, a może po prostu jestem tak genialny. Kto tam wie. Ważne teraz, by napisać coś sensownego, w oparciu o te wszystkie ulotki i podpowiedzi sprzedawców. Czyli jakaś godzinka pracy. A potem można znowu się obijać. Takie życie studenta.
Pozostaw swój komentarz