2008-11-06 08:31:18

Jakiś czas temu mój szalony brat postanowił otworzyć sklep. Nie studiował bynajmniej handlu, nigdy tez nie miał z nim żadnego innego kontaktu, niż w sytuacjach, gdy sam robił zakupy. Jednak uczyć mu się nie chciało, wojsko miał już za sobą, więc coś trzeba zes oba zrobić, znaleźć jakiś sposób na życie i zarabianie pieniędzy. Jednak jak to przystało na mojego szalonego brata, nie miał to być jakiś normalny sklep, ale sklep z zabytkowymi lampami, wśród których królową miała być
lampa z lupą. Przyznać trzeba, że pomysł jest jak najbardziej oryginalny, ale jak mu to mogło w ogóle przyjść do głowy? I skąd on weźmie te stare i zabytkowe
lampy. Szczecin tak naprawdę jest miastem, w którym tradycyjne antykwariaty z łatwością można spotkać, więc konkurencja będzie dosyć ostra. A z drugiej strony trochę wątpię w to, że znajdą się ludzie, których interesują takie
lampy. Szczecin owszem ma swoich...